Cześć,
Pokazywałem w miarę ostatnio Pierwsze moje zdjęcia Erebusa Origin, od Jodyego z YT. I w komentarzach pojawiła się mocna teza, że ten zegar to taka totalna zrzynka z Helma Vanatu.

Cóż, jak się na nie patrzy na zdjęciach to można taki wysnuwać wniosek (też tak miałem), ale dla mnie mając obydwa na żywo w ręku – to nie są nazbyt podobne zegarki.

Oczywiście mają pewne wspólne cechy wizualne od palety barw aż po niektóre szczegóły, ale są bardzo odmienne i w tym jak się je widzi i jak się je czuje na ręce.

I to nie tak, że jeden jest lepszy od drugiego. One są inne!
Jeden to taki tool ciężkiego kalibru, drugi zdecydowanie uderza w bardziej uniwersalnego toola-nurka.
Z resztą zerknijcie na te kilka ujęć.


Helm dla mnie jest bardziej jednoznaczny w tym czym chce być – i to mi się podoba (bo już mam nurków jak mrówków i uniwersalność nie jest dal mnie jakaś wyjątkowo ważna).
Origin, mocniej stawia na takie łatwiejsze na codzień w użyciu daily, choć w żadnym wypadku eleganckie, czy nawet dyskretne. I też jest fajnie ![]()
Dzięki Leon za użyczenie Helma – mam co porównywać ![]()
Bo ani chybi temat „chwytliwy” ![]()
Na razie tylko kilka zdjęć, bo ledwie wyjłąłem Helma z pudełek.
Miłego!








Napisz co o tym myślisz!