Nawet najciekawszy zegarek potrzebuje Twojej własnej historii…
Pomysł, by stworzyć ten wyjątkowy w swym wyglądzie zegarek: Crepas Hydrographer 1942M, narodził się w umyśle prowadzącego blog OceanicTime jako forma uczczenia 10tej rocznicy istnienia w internecie tej przestrzeni dedykowanej ciekawym historiom i modelom zegarków związanych z nurkowaniem. Jako, że autor jest brytyjczykiem postanowił on przywrócić do życia projekt najbardziej legendarnego brytyjskiego zegarka nurkowego z czasów II Wojny Światowej – Longines Hydrographic Survey Watch. Ten wykonany z litego srebra zegarek został stworzony dla brytyjskiej Royal Navy, której płetwonurkowie nosili go podczas misji kierowania żywymi torpedami. Można powiedzieć, że Hydrographic Survey Watch był brytyjską odpowiedzią na zegarki Panerai noszone przez włoskich Decima Mas i był swoistym antagonistą zegarków produkowanych we Florencji.
jaka jest technologiczna specyfikacja „Objektu”!
Zegarek wyróżnia się niebanalnym wyglądem oraz ekstremalnymi parametrami: 45 mm średnicy przy 15 mm grubości, do której musimy dodać jeszcze 5 mm wystającego szkiełka szafirowego. Hiszpańska firma Cepas, która zdecydowała się wyprodukować tą swoistą reedycję, wyposażyła do w 1942M wodoszczelności, na wspomnienie roku powstania jego protoplasty. Sercem zegarka został sprawdzony szwajcarki mechanizm ETA 2892-A2 umieszczony w stalowej kopercie. To, że koperta została wykonana ze stali, a nie ze srebra pozwoliło wycenić go uczciwie na 745€ + 21% hiszpańskiego VAT. Zegarek został wyposażony również w: jednokierunkowy bezel nurkowy, którego użyteczność jest wątpliwa (ale radość z zabawy nim jest pierwszorzędna!) oraz schowany na deklu zegarka zawór helowy.
mój Ci „ON”!
Nie będę ukrywał, że zegarek przez wzgląd na swój „jedyny taki” wygląd i niebanalną historię z twistem zegarka nurkowego z II Wojny Światowej, którym nie jest Panerai’em, chodził za mną od dawna a okazja odkupienia go z drugiej ręki. w dużo niższej cenie. przemieniła to “chciejstwo” w posiadanie. Jednakże pomimo pierwszego zaskoczenia, którym okazała się ogromna wygoda noszenia tego potwora na nadgarstku (!) pojawiło się i drugie zaskoczenie: zegarek nie był przeze mnie noszony zbyt często i praktycznie nie opuszczał swojego pudełka. Próbowałem upgradować go świetnymi paskami i klamerkami. NIC NIE POMAGAŁO…
Uroczyste nadanie imienia (nazwy) jednostce!
Do czasu…..
Do czasu mojego spotkania z Tomkiem i Jarkiem podczas nagrywania rozrywkowego zegarkowego teleturnieju “REZERWAT CHODU”, gdzie przypadkowo zegarek ten otrzymał swoje nowe imię na miarę kultowych: Daytony Newman czy Omegi Makłowicz. Od dzisiaj ten zegarek nazywa się: Crepas UFO i bedzie pływał po morzach i oceanach, a ja stworzyłem sobie z nim związaną swoją własną historię zegarkową.
Poniżej możecie znaleźć film z nadania mu tej „własnej historii”:
CREPAS UFO



Zdjęcia Tomasza.



I znów dwa zdjęcia Tomasza oraz jedno, ostatnie, moje.








Napisz co o tym myślisz!