…zegarkowy entuzjasta jest jak samuraj, nie ma celu, liczy się droga…

,

Czarny pająk…

Czarny pająk…

Na szczęście z kolorowymi akcentami. Więc niekoniecznie będzie się cieszył taką złą sławą jak czarna wdowa (Latrodectus mactans). Jednak od ciekawych rzeczy związanych z arachnidami to jest Venomous Art na YT, nie ja.

Ja za to mam teraz w kolekcji dwa pająki. Na szczęście jedynie zegarkowe.

Dwa Arachy, starszy biały i nowy czarno-kolorowy

Dotarł do mnie zamówiony w ubiegłym roku jeszcze w ramach pre-orderu Arach w czarno-kolorowej odsłonie. Ale przede wszystkim w nowej wersji koperty. W wersji smukłej, cieńszej i ani chybi z potencjałem do podobanie się znacząco szerszemu gronu zegarkowców.

Arach na moim 17 cm nadgarstku

Ja jakiś czas temu, napisałem tutaj na stronie, że w związku z tymi zmianami (wtedy jeszcze nadchodzącymi zmianami) mam pewne obawy, czy aby ten nowy nie straci przez to swojego klimatu. Tego czegoś co mnie osobiście do niego przekonało, nieco takich nieokrzesanych proporcji i dość sztywnego a jednocześnie wygodnego gumowego paska. Te cechy sprawiają, że w moich oczach ten pierwotny (u mnie biały) Arach to taki fajny kandydat na weekendowy zegarek. Pisałem o tym tutaj.

„ten stary”

Chciałem zatem tutaj wykonać pierwszy rzut okiem, i nieco tak zapisać po kronikarsku moje pierwsze wrażenia. Nie będę teraz jeszcze silił się na cokolwiek zbliżonego do recenzji, a jedynie na takie właśnie porównawcze rzucenie okiem i pierwsze wrażenia z niego wynikłe.

Zamieniłem im pudełka – uważam, że tak lepiej pasują 🙂

I to jest tak, w tym pierwszym zetknięciu główna zmiana (poza oczywiście odmienną wersją kolorystyczną) to smukłość koperty. To ona sprawia, że w obcowaniu takim poza wizualnym to jest zupełnie inny zegarek.

Podobno czarny wyszczupla, ale to więcej niżli tylko to

To zdecydowanie wpływa na to, że ta nowa odsłona jest bardziej typowo nosząca się na ręce. Jest to ponadto spotęgowane nowym paskiem, który jest cieńszy i (albo co za tym idzie) bardziej miękki. Tym razem mamy także klamrę w typie motylkowym, i sam pasek jedynie do takiej przystosowany (nie da się założyć klasycznej sprzączki).

I to wszystko właśnie jest – jak mniemam – tym o czym dyskutowali, co sugerowali i czego oczekiwali od tego modelu klienci czy inni komentujący.

Czarny Arach na nadgarstku mojej żony

Ja zaś pozostaję z pytaniem, czy te zmiany pasują też mi, czy może właśnie pozbawiają Aracha czegoś w nim dla mnie ważnego. Nie znam na razie odpowiedzi takiej na pewno, jednak od tych 24h noszę obydwa na zmianę – i jak na razie to ten stary w bieli jest dla mnie na moim nadgarstku jakby bardziej na miejscu. Może to tylko taka samo spełniająca się przepowiednia, bo takie mnie trapiły przeczucia, a może nie.

Jak napisałem, jeszcze nie wiem. Choć sam nowy Arach to zdecydowanie przyjemny zegarek.

Miłego

Napisz co o tym myślisz!

jestem Tomek

Jestem zegarkowym entuzjastą już ładnych parę lat, jest to czas w którym dane mi było poznać wielu świetnych ludzi też zarażonych tą pasją.


Poznać i tak osobiście, jak i tak „internetowo”.


Mam też za sobą wiele lat w towarzystwie aparatów fotograficznych i niejako „z rozpędu”, bardzo lubię tej zegarkowej pasji hołdować na wizualne sposoby.
Od niedawna, z resztą po namowie i przy wsparciu, wielu zegarkowych znajomych (vide SWiP), ta strona wizualna nabrała też ruchomego charakteru.
…właściwie to nie mam celu. Ot chciałem mieć gdzie od czasu do czasu coś pokazać, podzielić się tą pasją, no i może nieco zarażać.

RZE UTD-8000: Tytanowy Awanturnik w Poszukiwaniu Własnego Miejsca

Ostatnio na moim blogowym horyzoncie pojawił się intrygujący gość: RZE UTD-8000. Marka RZE nie jest mi obca. Miałem już okazję gościć u siebie kilka ich modeli i zawsze ceniłem to, że konsekwentnie trzymają się swojego DNA. Tytan, charakterystyczne, mocne linie kopert i ten nieodparty, awanturniczy, outdoorowy styl. RZE ma swój pomysł na zegarki i odważnie…

Crudo Iteracja

Cześć, Dzisiaj miałem okazję, zabrać nowe propozycje od Marka z Crudo Carattere na zdjęcia. Propozycje jeszcze nieco ponoć prototypowe, i nie do końca dopracowane. Acz ja tych niedopracowań nie dostrzegłem. Za to z przyjemnością mogę obserwować, swoistą ewolucję kolejnych wypustów. Bo nie ma tutaj jakiejś wielkiej zmiany względem już sprzedanych serii. Są za to pozornie…

Unidentified F****** Object

Nawet najciekawszy zegarek potrzebuje Twojej własnej historii… Pomysł, by stworzyć ten wyjątkowy w swym wyglądzie zegarek: Crepas Hydrographer 1942M, narodził się w umyśle prowadzącego blog OceanicTime jako forma uczczenia 10tej rocznicy istnienia w internecie tej przestrzeni dedykowanej ciekawym historiom i modelom zegarków związanych z nurkowaniem. Jako, że autor jest brytyjczykiem postanowił on przywrócić do życia projekt…