…zegarkowy entuzjasta jest jak samuraj, nie ma celu, liczy się droga…

Vintage jeden czy dwa

Cześć,


Mam okazję mieć u siebie zegarek mojego znajomego. Zegarek, który znam z jego kolekcji od zawsze. To znaczy był on tam w tej kolekcji i zawsze jakoś tak przykuwał moją uwagę. A teraz mam okazję bliżej mu się przyjrzeć.

gościnny Ulysse Nardin Chrono

I to w sumie całkiem fajna okazja, żeby się nieco pochylić nad tematem zegarków vintage, a raczej mojego na nie patrzenia.
Po pierwsze, nie jestem znawcą zegarków historycznych, nie mam do końca do tego smykałki. Bo to ani chybi może być hobby samo w sobie. Drążenie historii danego modelu, czy nawet egzemplarza. Odnawianie czy przywracanie do stanu najwyższej możliwej oryginalności. Cała podkategoria zegarkowej zabawy sama w sobie.

Ale to nie do końca dla mnie – tak przynajmniej na to patrzę.

Mimo tego ten tutaj Ulysse Nardin – chronograf pochodzący jak myślę z lat 50 dwudziestego wieku, nieco mnie kusi na zdecydowanie się na podjęcie takiego, jak to się teraz często określa, projektu.

Przejąć go od Sławka w ramach wymiany, co wydaje się możliwe i zrobić dla niego miejsce w kolekcji jako eleganta. A przy tym, skorzystać z możliwości liźnięcia tematu vintage.

Bo zostawiając nieco całe to rozważanie, to jest to po prostu bardzo ładny zegarek. W takim super klimatycznym stylu, który mam wrażenie, że bardzo mi pasuje. Z resztą mając go dzisiaj na ręce właśnie takie komentarze usłyszałem od kilku osób.

To nieco pokręcone, bo ja mam takie fazy i właściwie w tej mojej kolekcji to już nie znajduję żadnej jednoznacznej myśli przewodniej. Mam mikro i makro, małe i duże, nowe i … no właśnie stare. Tych starych mam niewiele bo powiedzmy, że trzy, a do zdjęcia z tym UN dołożyłem jeszcze King Seiko.

parka retro zegarków – King Seiko i Ulysse Nardin

Co ciekawe w tym zestawieniu między dwoma, z naszej perspektywy vintage zegarkami jest całkiem niemała delta czasoprzestrzeni 🙂 Bo UN to lata 1950 może nawet późne czterdzieste, a KS to raczej późniejsze siedemdziesiąte ubiegłego wieku. Czyli powiedzmy, że 35 lat różnicy.

Co stawia całe rozważania zegarków vintage, w całkiem ciekawej perspektywie. Bo czy można je wszystkie ładować do tej samej kategorii, przy takich różnicach w wieku?

Myślę, że mniejsza z tym z perspektywy tych rozważań. To co mnie korci, to zastąpienie w kolekcji KS tym UN, i podrążenie nieco jego historii, oryginalności i tak dalej. Takie wybranie się w swoista podróż.

Bo jest dla mnie nieco fascynujące i budujące noszenie na ręce działającego zegarka, mającego na mostku (no bo nie ma on karku) już prawie 80 lat walki z czasem. Myślę sobie, że ja bardzo bym się cieszył, gdyby dane mi było w dziewiątej dekadzie życia być w takiej formie.

Zobaczę co z tego finalnie wyniknie.

Miłego!

Napisz co o tym myślisz!

jestem Tomek

Jestem zegarkowym entuzjastą już ładnych parę lat, jest to czas w którym dane mi było poznać wielu świetnych ludzi też zarażonych tą pasją.


Poznać i tak osobiście, jak i tak „internetowo”.


Mam też za sobą wiele lat w towarzystwie aparatów fotograficznych i niejako „z rozpędu”, bardzo lubię tej zegarkowej pasji hołdować na wizualne sposoby.
Od niedawna, z resztą po namowie i przy wsparciu, wielu zegarkowych znajomych (vide SWiP), ta strona wizualna nabrała też ruchomego charakteru.
…właściwie to nie mam celu. Ot chciałem mieć gdzie od czasu do czasu coś pokazać, podzielić się tą pasją, no i może nieco zarażać.

RZE UTD-8000: Tytanowy Awanturnik w Poszukiwaniu Własnego Miejsca

Ostatnio na moim blogowym horyzoncie pojawił się intrygujący gość: RZE UTD-8000. Marka RZE nie jest mi obca. Miałem już okazję gościć u siebie kilka ich modeli i zawsze ceniłem to, że konsekwentnie trzymają się swojego DNA. Tytan, charakterystyczne, mocne linie kopert i ten nieodparty, awanturniczy, outdoorowy styl. RZE ma swój pomysł na zegarki i odważnie…

Crudo Iteracja

Cześć, Dzisiaj miałem okazję, zabrać nowe propozycje od Marka z Crudo Carattere na zdjęcia. Propozycje jeszcze nieco ponoć prototypowe, i nie do końca dopracowane. Acz ja tych niedopracowań nie dostrzegłem. Za to z przyjemnością mogę obserwować, swoistą ewolucję kolejnych wypustów. Bo nie ma tutaj jakiejś wielkiej zmiany względem już sprzedanych serii. Są za to pozornie…

Unidentified F****** Object

Nawet najciekawszy zegarek potrzebuje Twojej własnej historii… Pomysł, by stworzyć ten wyjątkowy w swym wyglądzie zegarek: Crepas Hydrographer 1942M, narodził się w umyśle prowadzącego blog OceanicTime jako forma uczczenia 10tej rocznicy istnienia w internecie tej przestrzeni dedykowanej ciekawym historiom i modelom zegarków związanych z nurkowaniem. Jako, że autor jest brytyjczykiem postanowił on przywrócić do życia projekt…