Dzień dobry,
Ktoś kiedyś śpiewał
„…gdy emocje już opadną…”
U mnie może jeszcze nie do końca opadły po zegarkowo spotkaniowym zamieszaniu.
Bo i różnych zadań do zrobienia w ramach swoistej postprodukcji jeszcze co nieco mam.
Jednak, już na spokojnej głowie, po porannym bieganiu mogę popatrzeć i stwierdzić, że udało mi się utrzymać moje postanowienie i nie kupić żadnego zegarka. Nie znaczy to, że wróciłem do domu bez niczego nowego.
Bo dzięki Markowi z Crudo Carattere wrócił do mnie zmodyfikowany zegarek*, który ongiś kupiłem gdzieś na bazarku jako swoistą ciekawostkę i chyba taki przystanek w drodze do Pama.
A marek, zrobił mi do niego nową tarczę
.

I musze powiedzieć, że podoba mi się w takim zielonkawym wydaniu!




Wróciłem też, z dwoma nowymi paskami od Konrada Adama Mickiewicza, z których jeden to całkiem ciekawa i nieco nietuzinkowa czarna skóra pod 24mm, czyli elegancko pod Pama.





A skoro to u siebie już mam, to nie byłbym sobą, gdybym tego nie pokazywał ![]()
Miłego!
*) Zmęczone wskazówki to cecha już zastana tego zegarka.








Napisz co o tym myślisz!