Cześć,
W jednej z takich moich ulubionych, bo choć może nie jakichś wyszukanych muzycznie, to bardzo zwinnie ułożonych piosenek Olek Grotowski śpiewa za wierszem pana Waligórskiego:
Hej, przed sześciuset laty
W dobrym mieście Opolu
Kneź Bolko Zezowaty
Zebrał ludność na polu
I oznajmił po pańsku,
Że urządza festiwal,
i spytał po hiszpańsku:
„Kto bude pirszy spiwal”…
posłuchajcie: tutaj
przeczytajcie: tutaj
Nie wiem, co prawda czy w tym roku w Warszawie show także skradnie, jak ongiś w Opolu, Miećko Ćwok z Głuchołaz lub ktoś jego pokroju. Ale wiem, że będziemy mieć festiwal!
17 i 18 maja 2025 r. odbędzie się AuroChronos Festival w Warszawie. Jest to powrót tego wydarzenia po kilkuletniej przerwie. Ja nie miałem niestety okazji odwiedzić jego historycznych odsłon, stąd ciesze się, że wraca i że będę miał taką okazję.
Strona www wydarzenia: https://aurochronos.pl/aurochronos-2025/
Nie ukrywam też, że fajnie się stało bo mam okazję wraz z Wami jako społeczność naszego kanału i strony dołączyć do wspierających to wydarzenie.

aurochronos.pl/aurochronos-2025/partnerzy/
Co mnie cieszy, to fakt że cała idea festiwalu kręci się mocno wokół tego co jakoś tak organicznie stało się też czymś istotnym dla mnie, czyli wokół zegarków nieco spoza głównego nurtu. Jak zerkam na stronę to pokazana tam lista marek, jakie mają się pojawić nie tylko mnie cieszy, ale też zaskakuje – bo niektóre dla mnie są swoistą terra incognita.

I na tej liście znajduję marki, które znam i z których zegarkami miałem już okazję spotkać się nie raz nie dwa – Hanhart, Stowa czy Laco. Są tutaj też marki, których zegarki miałem a nawet mam w kolekcji.
Mam Aracha,

Mam Venezianico, a historycznie miałem ich już kilka

Mam Supernatural Trinity od MD Watches Studio

No i mam u siebie Batyskafa od G.Gerlacha

Czyli nawet sporo jak uważam z tych marek, mam aktualnie u siebie w kolekcji. Powinienem się zatem poczuć jak w domu 🙂
Jest też Vario zes tajni którego małem model Medic, i nie ukrywam że dobrze go wspominam. A może i więcej jak dobrze.
To wszystko jednak rzeczy jakie już znam. A lista festiwalowa korci mnie i cieszy na pewne konkretne spotkania. Może nie dla wieli z tych marek mam takie oczekiwania ale są dwie.
Formex – gdyż od dawna słyszę i czytam wiele dobrego i stawiającego te zegarki, jako wybijające się ponad średnią.
Crafter Blue – bo kiedyś zauroczyłem się jednym z ich zegarków i jeszcze mi nie przeszło.
A konkretnie Hyperion Ocean Chronograph co prawda według www jest już nieprodukowany, ale i tak jakaś taka chęć zobaczenia co tam majstrują jest ciągle we mnie.

To oczywiście tylko te dwa punkty programu, z którymi mam jakieś – nazwijmy to plany. Ale cała reszta listy to dla mnie czysta okazja i potencjał na wiele zegarkowych inspiracji a może i jakieś niebezpieczne dla portfela zachwyty. Czas pokaże.
Cóż zatem – na festiwal!
Na koniec napiszę, że jak już wspomniałem na starcie tomaszozegarkach.com ma okazję być partnerem festiwalu. Dla przejrzystości – partnerstwo to nie ma żadnych aspektów finansowo-biznesowych czy tym podobnych. Paweł, odpowiedzialny za tegoroczną edycję skontaktował się ze mną i zapytał czy nie wspomniał bym o Aurochronos, a ja bym i tak pewnie wspomniał, nawet nie poproszony. Za to nasz logotyp pojawił się na stronie www festiwalu i nie powiem – to fajne uczucie. Może nieco to płytkie – ale takie połechtanie ego 🙂
Tyle o tym wszystkim na dziś. Ma nadzieję, że poza samym festiwalowym zamieszaniem, będzie to okazja do spotkania fajnych i zegarkowo zakręconych ludzi.
Do zobaczenia!









Napisz co o tym myślisz!