…zegarkowy entuzjasta jest jak samuraj, nie ma celu, liczy się droga…

Boję się (o) pająka?

Cześć,

Pisząc ostatnio podsumowanie roku w ujęciu zegarkowym niejako niespodziewanie, nawet dla mnie – jednym z pozytywnych zaskoczeń zegarkowych okazał się być Arach.

Nie jest to zdecydowanie zegarek, który jest na tyle uniwersalnie fajny, że mógłbym go polecić każdemu. Arach ma w sobie za dużo swojego własnego charakteru aby móc taki być. I właśnie to, ten jego pomysł na siebie. Taki odmienny od tego czego typowo możemy się spodziewać, sprawia iż wziął mnie swego czasu (w maju bodajże to było) z zaskoczenia i wkręcił się do mojej kolekcji.

Arach A93H – w chwili przybycia

Teraz spędzam z nim na nadgarstku kilka dni, bo z całej tej wesołej watahy podsumowania jakoś tak przylgnął do reki. I z każdą chwilą, dochodzę do wniosku, że z mojej perspektywy – to co na starcie wydawało mi się może jakimiś uchybieniami. Czy może, jakby należało powiedzieć w korpomowie, okazjami do ulepszeń. To tak na prawdę, te cechy, które robią z tego Aracha – Aracha. Jego na pozór przesadna grubość, nieco niewygodna koronka, świetny – ale taki pucowaty pasek. Właśnie to sprawa, że wszystko tutaj zagrało!

Wszystko gra – drugi miesąc modowy z Arachem?

Dzisiaj, właśnie z tym zegarkiem na ręce, zastanawiałem się nad tym, że już w przyszłym roku pojawia się odświeżona wersja. Wersja, która ma być nieco bardziej dopracowana, i wnosić poprawki wynikające z głosów nas – użytkowników wersji pierwszej. Co więcej – mam już ja zamówioną.

Nadchodząca wersja (zdjęcie Arach: arachwatches.com)

Jak napisał sam Krzysiek, współtwórca marki:

I o ile takie tematy, jak brak ukrytej daty (o! rymik). To zdecydowanie plus, podobnie jak luma (choć tutaj dla mnie mniej zdecydowany), to zaczynam się nieco niepokoić, czy nowa – smuklejsza koperta, i inna koronka nie zabiorą Arachowi za wiele z arachowości?

Nie odpowiem sobie na te pytania teraz, bo do tego muszę poczekać na spotkanie z tym nowym, które jak wszystko pójdzie zgodnie z planem będzie w okolicach lutego. Wypisuję to bo zdałem sobie sprawę, że te główne zmiany w nowym, na które w pierwszym odruchu zareagowałem zdecydowanie optymistycznie, nie zabiorą mu tej swoistości?

Jest jeszcze taka opcja, że smuklejszy pająk przypadnie do gustu mojej żonie, już ten biały się podobał. Jednak jego gabaryt nie dał się nijak ujarzmić przedramieniu mojej żony.

W sumie, to jakby co to zawsze mam tego tutaj gagatka. Zrobiłem mu kilka ujęć i naszło mnie na refleksje. Ale starczy już tego!

Miłego!

Jedna odpowiedź do „Boję się (o) pająka?”

  1. […] Ja jakiś czas temu, napisałem tutaj na stronie, że w związku z tymi zmianami (wtedy jeszcze nadchodzącymi zmianami) mam pewne obawy, czy aby ten nowy nie straci przez to swojego klimatu. Tego czegoś co mnie osobiście do niego przekonało, nieco takich nieokrzesanych proporcji i dość sztywnego a jednocześnie wygodnego gumowego paska. Te cechy sprawiają, że w moich oczach ten pierwotny (u mnie biały) Arach to taki fajny kandydat na weekendowy zegarek. Pisałem o tym tutaj. […]

    Polubienie

Napisz co o tym myślisz!

jestem Tomek

Jestem zegarkowym entuzjastą już ładnych parę lat, jest to czas w którym dane mi było poznać wielu świetnych ludzi też zarażonych tą pasją.


Poznać i tak osobiście, jak i tak „internetowo”.


Mam też za sobą wiele lat w towarzystwie aparatów fotograficznych i niejako „z rozpędu”, bardzo lubię tej zegarkowej pasji hołdować na wizualne sposoby.
Od niedawna, z resztą po namowie i przy wsparciu, wielu zegarkowych znajomych (vide SWiP), ta strona wizualna nabrała też ruchomego charakteru.
…właściwie to nie mam celu. Ot chciałem mieć gdzie od czasu do czasu coś pokazać, podzielić się tą pasją, no i może nieco zarażać.

RZE UTD-8000: Tytanowy Awanturnik w Poszukiwaniu Własnego Miejsca

Ostatnio na moim blogowym horyzoncie pojawił się intrygujący gość: RZE UTD-8000. Marka RZE nie jest mi obca. Miałem już okazję gościć u siebie kilka ich modeli i zawsze ceniłem to, że konsekwentnie trzymają się swojego DNA. Tytan, charakterystyczne, mocne linie kopert i ten nieodparty, awanturniczy, outdoorowy styl. RZE ma swój pomysł na zegarki i odważnie…

Crudo Iteracja

Cześć, Dzisiaj miałem okazję, zabrać nowe propozycje od Marka z Crudo Carattere na zdjęcia. Propozycje jeszcze nieco ponoć prototypowe, i nie do końca dopracowane. Acz ja tych niedopracowań nie dostrzegłem. Za to z przyjemnością mogę obserwować, swoistą ewolucję kolejnych wypustów. Bo nie ma tutaj jakiejś wielkiej zmiany względem już sprzedanych serii. Są za to pozornie…

Unidentified F****** Object

Nawet najciekawszy zegarek potrzebuje Twojej własnej historii… Pomysł, by stworzyć ten wyjątkowy w swym wyglądzie zegarek: Crepas Hydrographer 1942M, narodził się w umyśle prowadzącego blog OceanicTime jako forma uczczenia 10tej rocznicy istnienia w internecie tej przestrzeni dedykowanej ciekawym historiom i modelom zegarków związanych z nurkowaniem. Jako, że autor jest brytyjczykiem postanowił on przywrócić do życia projekt…