…zegarkowy entuzjasta jest jak samuraj, nie ma celu, liczy się droga…

Jedenaście dwunastych…

Czyli prawie jedność, tudzież prawie pełny zestaw. Choć jeszcze nie pełny bo została jeszcze ta jedna dwunasta. Jednak jest jedenastka, prawie jak piłkarska. Ja się na piłce nożnej zupełnie nie znam. W sumie, to na zegarkach też może się nie znam jakoś szczególnie, jednak w przeciwieństwie do piłki, te ostatnie mnie interesują i dają mi dużo frajdy.

Dużo to tutaj chyba dobre słowo, bo ta moja zegarkowa przygoda dodatkowo podsycana działaniem na YouTube i generalnie takim zegarkowo internetowym udzielaniem się w Social Mediach. Ma efekt uboczy w swoistej przesadzie z mojej strony.

Takiej przesadzie, w ilości zegarków jakie uzbierałem w kolekcji.

Jest to temat który także jest kanwą materiału na naszym kanale. Choć nie dosłownie względem tego wpisu.

Tak, wiem – redukcja kolekcji, to taka nieustająca mantra wielu z nas! Moja też.
Choć patrząc po sobie, to nie zawsze to hasło ma to samo znaczeniem a może raczej powinienem napisać – zadanie.

Tak, dla mnie to redukowanie kolekcji, to czasami taki chwyt na uspokojenie własnego zdrowego rozsądku, że tak nazbierało się tego za wiele, ale przecież teraz będę redukował… a to tylko stan przejściowy. Nierozsądny, ale przecież przejściowy.

…taa.

Od czasu do czasu, robię takie kolejne podejście nieco bardziej na serio do tego co mogło by zostać w takiej ograniczonej kolekcji. I próbuję sam siebie poddać swoistemu badaniu – czy to ma szansę się udać.

A ta jedenastka, to kolejna iteracja takiego plebiscytu.

Z całego tego mojego majdanu, postanowiłem na nadchodzącą zimę, ułożyć sobie właśnie taka jedenasto-elementową kolekcję. I spróbować się zmierzyć z pytaniem, czy to jest zestaw zupełny. Zapewniający zmąconej głowie zegarkowego wariata wszystko co nie tyle potrzebna, co niezbędne do codziennej zegarkowej frajdy.

Cóż zatem ułożyłem w pudełkach (bo akurat to takie dwa po sześc miejsc każde) ?
Otóż taki zestaw

Czyli konkretnie, patrząc bez szczególnego zwracania uwagi na kolejność.

1. Pam 352

Mój pierwszy i jedyny Panerai, zegarek który jest na równi fajny co bez sensu. Może mi kiedyś przejdzie, ale jak na razie to odkrywam niezmierne zasoby frajdy z tego przerośniętego nurka, o tak specyficznym charakterze. Z jednej strony nie kupuję mitu jaki buduje czy stara się budować w okół siebie Panerai w dzisiejszym wydaniu. Ale z drugiej, podoba mi się jego odjechana stylistyka i właśnie taka odmienność. Zdecydowanie nie jest to zegarek do wszystkiego, ale jak narazie pasuje mi do wielu okazji.

2. Crudo Carattere

Czyli zegarek z budowanej od podstaw przez mojego Bielsko-Bialskiego sąsiada Marka, mikro-marki zegarkowej. Wersja z pierwszego wypustu co oczywiste – także bazująca na stylistyce pożyczonej od Paneraiowgo Radomira, z tarczą typu Kalifornia. Ten zegarek w jedenastce jest swoistą elegancką wersją dużego Pama. Takim podobnym w stylistyce, ale zdecydowanie mniej przesadnym, bardziej ułożonym toważyszem.

3. Breitling Aerospace

Drugi Breitling w moich zasobach, drugi i chyba jeszcze bardziej specyficzny. Analogowo-Cyfrowy, tytanowy i w bi-kolorze. A do tego jeszcze w tej typowej i wyjątkowej dla Breitlinga stylistyce. To taki zegarek, który ma niesamowicie wiele takiego modern-retro klimatu z przełomu wieków. A do tego, przez tytanowo – kwarcową lekkość, niski profil i ogólnie wygodę na ręce – to fajny kandydat do noszenia na praktycznie każdą okazję.

4. NMI Søværn

Czyli jeden z mikro-brandowych zegarków, które pokazują rozsądną twarz takowych. W mojej opinii to wyjątkowo dobrze zrobiony zegarek z nie jakimś przełomowym pomysłem na siebie. Ale właśnie z takim potencjałem zegarka bardzo uniwersalnego o bardzo podobającej mi się estetyce.

Czyli jak na razie mamy 2 do 2 zestawiając zegarki mikrobrandowe i od dużych marek.

5. Longines Spirit Chronograf

42 milimetry longinesowego automatycznego chrono. Zegarek zdecydowanie o nowoczesnym designie, w sumie nieco jak poprzedni NMI. Zegarek nie jakoś szczególnie uniwersalny, ale za to taki, który mnie swego czasu bardzo mocno do siebie przekonał. Do tego stopnia, że po spotkaniu z pożyczoną sztuką finalnie zdecydowałem się, że jest to zacny kandydat do kolekcji. I to taki na bardzo długo.

6. Serica Diver 5303

To taki zupełnie inny przykład mikrobrandowego zegarka niźli pokazany już NMI. Serica to przede wszystkim inna kategoria cenowa i inny pomysł na siebie. Serica to w tym zestawieniu zegarek, który nawiązuje do takiego retro nurkowego klimatu, jednak nie naśladuje w tym żadnego konkretnego zegarka. Za to stawia na swoją estetykę, która mnie do siebie mocno przekonała. To w tym całym zestawieniu jeden z nielicznych zegarków, który jest taki zwyczajny a przy tym nie jest banalny czy nudny, dzięki swojemu jednak specyficznemu podejściu do realizacji tego zegarka. Czyli coś nie nachalnego i ciekawego zarazem.

7. Tourby 10th Anniversary Pilot

Za to tutaj jest już zdecydowanie bardziej dosadnie. Szczególnie jeżeli chodzi o rozmiar. Ten pilot niemieckiego pochodzenia to całe 45 mm bez koronki. Bardzo klasyczna estetyka pilota, i naprawdę ładne wykonanie – a na koniec jeszcze coś. Jest to zegarek na mechanizmie unitas a to w mojej opinii jeden z mechanizmów dających największą satysfakcję z nakręcania. A tutaj ta radość obcowania z nim jest jeszcze spotęgowana – fantastycznie wygodną i niemałą diamentową koronką.

Ten wielki pilot stał się dla mnie ostatnio takim fajnie uzupełniającym się z Paneraiem nadgarstkowym towarzyszem.

8. Omega Speedmaster Pro

Czyli mój speedy. Nie ma dla mnie żadnej wersji kolekcji bez tego tak dla mnie istotnego zegarka. Istotnego z wielu powodów o których można posłuchać na kanale YT w odcinkach gdzie mówię o mojej pierwszej, a teraz i jedynej, omedze (klik).

Tak i tutaj ta nieco w sumie oklepana i oczywista ikona zegarmistrzostwa ląduje.

9. Błonie – Zodiak „Smok Wawelski”

Czyli nowalijka u mnie, nowalijka wyczekiwana i ledwie dodana do pudła. Zegarek, który tutaj pełni rolę tego mniej na serio. Tego niepoważnego i lekko wariackiego. Z jednej strony w formie jest on klasyczny i raczej taki bauhausowo elegancki, a z drugiej jego kreskówkowe nawiązanie i wyrazista kolorystyka, nieco odbierają mu powagi. I to chyba ma szansę całkiem fajnie zadziałać.

10. Breitling Colt GMT

Drugi Breitling w tym zestawieniu. Co niejako sprawia, że to właśnie ta marka staje się tutaj najbardziej reprezentowana. Jednak to nie znaczy, że uważam Breitlinga za znacząco lepszego niż jakąkolwiek inną markę z tego zestwienia. Jednak jest coś w Breitku, szczególnie tym nieco w swoim starszym wydaniu, coś co do mnie przemawia. Taka kombinacja z jednej strony znanej marki ze swoją historią, z drugiej taka jej nie pretensjonalność. Breitling zawsze miał swoje pomysły na design i zasadniczo to trudno go pomylić z innym zegarkiem na pierwszy rzut oka. Nie stał się też nigdy przedmiotem jakich wojen i przepychanek akolitów jednej czy drugiej zegarkowej marki. I to też mi sie w nim podoba.

A ten Colt GMT, to po prostu taki chyba najlepszy kandydat na jedyny zegarek z całem mojej kolekcji, jeżeli kierować się w takim wyborze rozsądkiem.

11. Nethuns Scuba 500

Ach! Ten Nethuns,

Nie ma co się tutaj rozpisywać, to bohater mojej chyba najfajniejszej około-zegarkowej historii. Tutaj możecie znaleźć więcej: https://tomaszozegarkach.com/2024/10/22/wielki-powrot/

Ostatnie puste miejsce

Ta pozostałe, pusta jeszcze jedna dwunasta, to miejsce na zegarek. Na pierwszy ogień zostawione dla zegarka jaki jeszcze ma do mnie dotrzeć za jakiś czas. Zegarka, którego jestem ciekaw, choć czym więcej czasu mija od jego zamówienia w pre-orderze, tym bardziej tracę przekonanie o tym, że był to dobry pomysł 🙂

Ale na to jeszcze przyjdzie czas.

Teraz rozpoczynam przygodę z takim składem, jaki opisałem powyżej. A także z dużą dozą samozaparcia i nadziei, ze to podejście do rozsądnego przycięcia kolekcji będzie udane!

Miłego!

5 odpowiedzi na „Jedenaście dwunastych…”

  1. Awatar Luka
    Luka

    Cześć, dla Mnie idealna liczba zegarków to trzy, w liczbie czterech już się gubiłem, zawsze było o ten jeden za dużo. Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Tomasz Tomanek

      Dobrze rozumiem, ja się nieco zapuściłem z ilością – ale cóż przynajmniej mam nad czym główkować 🙂

      Polubienie

  2. Awatar Michał
    Michał

    Tomek

    Nagraj od razu film lub dodaj w blogu jakie zegarki czekają w lodówce…

    Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Awatar Tomasz Tomanek

      To jest całkiem niezły pomysł! Dzięki Michale!

      Polubienie

  3. Awatar Michał
    Michał

    W takim razie czekam, pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

Napisz co o tym myślisz!

jestem Tomek

Jestem zegarkowym entuzjastą już ładnych parę lat, jest to czas w którym dane mi było poznać wielu świetnych ludzi też zarażonych tą pasją.


Poznać i tak osobiście, jak i tak „internetowo”.


Mam też za sobą wiele lat w towarzystwie aparatów fotograficznych i niejako „z rozpędu”, bardzo lubię tej zegarkowej pasji hołdować na wizualne sposoby.
Od niedawna, z resztą po namowie i przy wsparciu, wielu zegarkowych znajomych (vide SWiP), ta strona wizualna nabrała też ruchomego charakteru.
…właściwie to nie mam celu. Ot chciałem mieć gdzie od czasu do czasu coś pokazać, podzielić się tą pasją, no i może nieco zarażać.

RZE UTD-8000: Tytanowy Awanturnik w Poszukiwaniu Własnego Miejsca

Ostatnio na moim blogowym horyzoncie pojawił się intrygujący gość: RZE UTD-8000. Marka RZE nie jest mi obca. Miałem już okazję gościć u siebie kilka ich modeli i zawsze ceniłem to, że konsekwentnie trzymają się swojego DNA. Tytan, charakterystyczne, mocne linie kopert i ten nieodparty, awanturniczy, outdoorowy styl. RZE ma swój pomysł na zegarki i odważnie…

Crudo Iteracja

Cześć, Dzisiaj miałem okazję, zabrać nowe propozycje od Marka z Crudo Carattere na zdjęcia. Propozycje jeszcze nieco ponoć prototypowe, i nie do końca dopracowane. Acz ja tych niedopracowań nie dostrzegłem. Za to z przyjemnością mogę obserwować, swoistą ewolucję kolejnych wypustów. Bo nie ma tutaj jakiejś wielkiej zmiany względem już sprzedanych serii. Są za to pozornie…

Unidentified F****** Object

Nawet najciekawszy zegarek potrzebuje Twojej własnej historii… Pomysł, by stworzyć ten wyjątkowy w swym wyglądzie zegarek: Crepas Hydrographer 1942M, narodził się w umyśle prowadzącego blog OceanicTime jako forma uczczenia 10tej rocznicy istnienia w internecie tej przestrzeni dedykowanej ciekawym historiom i modelom zegarków związanych z nurkowaniem. Jako, że autor jest brytyjczykiem postanowił on przywrócić do życia projekt…