…zegarkowy entuzjasta jest jak samuraj, nie ma celu, liczy się droga…

swip-swap

swip-swap

Jakiś czas temu chyba wynalazłem nowy sposób na pasek nato.

Paski, które nazywamy NATO, to takie moje małe sam w sumie nie wiem co. Kiedyś dawno temu w pierwszym roku, a może i nawet kwartale mojej przygody z zegarkami, kiedy to pierwszy raz odkryłem ich istnienie, to myślałem że złapałem Pana Boga za nogi.

Wtedy dla mnie nato stały się niejako takim ostatecznym akcesorium zegarkowym. Myślałem, że z takimi paskami każdy zegarek wygląda „cool”, i że niejako ja wiem o tym najlepiej. No bo przecież już się tak wdrożyłem w ten świat, że kłaniajcie się narody.

Typowy początek krzywej dunninga-krugera.

A potem jakoś mi przeszła ta fascynacja paskami nato. Nie tak absolutnie, bo ciągle mam ich wiele i ciągle mi się podobają. Jednak częściej na zdjęciach niż na ręce.

A to z powodu tego, że przy tym moim 17 cm nadgarstku, niejednokrotnie nato jako takie bywało przydługawe i układało się nieco niewygodnie, kumulując całość swojego „okucia” na boku nadgarstka, przy jednoczesnym wymuszaniu dokładania dużej pętli, żeby skompensować nadmiar paska. A to nie do każdego zegarka mi pasuje – tak wizualnie, no i nie jest dla mnie jakoś wygodne.

Swego czasu trafiłem na alternatywną metodę noszenia, polegającą na przekładaniu ręki pomiędzy dwoma warstwami paska (tymi które normalnie są pod kopertą). To nieco pomaga, koperta siedzi na jednej warstwie więc nie zaczyna tak odstawać od ręki, ale za to na dole pod nadgarstkiem robi się grubo i nie do końca wygodnie.

Stąd też, kilka nato swego czasu „wykastrowałem” z tej drugiej warstwy robiąc z nich swoiste „single pass”. Dzisiaj też właśnie miałem to zrobić, kiedy naszła mnie idea – taki nowy pomysł na to jak można by założyć taki pasek.

uwaga: Nie wykluczone, że taka metoda jest już znana, nie uzurpuję sobie prawa bycia pierwszym jej wynalazcą, jednak ja wykoncypowałem to sobie, bez jakichś wskazówek zewnętrznych.

I tak właśnie powstała metoda, którą nawałem sobie Swip-swap.

A na czym ona polega?

Ano na tym, żeby jakoś zagospodarować ten drugi element paska, nie tracąc przy tym jego funkcji – czyli stabilizacji koperty i uniemożliwianiu jej przesuwania się wzdłuż paska. 

Jak to jest robione, to zdecydowanie lepiej pokazać niż opisać, zatem poniżej diagram, jak i swoista instrukcja zdjęciowa.

No i co to daje?

Ano ma takie zalety jak:

  • Pod kopertą jest tylko jedna warstwa paska
  • Koperta jest trzymana i nie może się przesuwać 
  • Zachowuje funkcję nato w postaci niewrażliwości na awawrię pojedynczego teleskopu 
  • Zegarek lepiej się układa na ręce 
  • Lepiej dopasowuje długość paska do mojej ręki 
  • Całość okucia ląduje nie na boku ale bardziej na dole nadgarstka

Ma to też swoje wady:

  • Proces zakładania czy zdejmowania wymaga wyjmowania jednego teleskopu
  • Nie zadziała z zegarkami, które mają bardzo mało miejsca między teleskopem i kopertą 

Na pewno nie jest to jakieś magiczne panaceum „na całe zło” ale u mnie zadziałało bardzo fajnie i szczerze polecam spróbować – bo może pozwoli i Tobie wrócić do używania nato tam gdzie się nie potrafił dopasować do tej pory. 

Swoistym rozwiązaniem dla kopert gdzie ilość miejsca między teleskopem a brzegiem tejże jest niewystarczająca dla podwójnej warstwy paska, jest taki przeplot „semi-swip”.

Napisz co o tym myślisz!

jestem Tomek

Jestem zegarkowym entuzjastą już ładnych parę lat, jest to czas w którym dane mi było poznać wielu świetnych ludzi też zarażonych tą pasją.


Poznać i tak osobiście, jak i tak „internetowo”.


Mam też za sobą wiele lat w towarzystwie aparatów fotograficznych i niejako „z rozpędu”, bardzo lubię tej zegarkowej pasji hołdować na wizualne sposoby.
Od niedawna, z resztą po namowie i przy wsparciu, wielu zegarkowych znajomych (vide SWiP), ta strona wizualna nabrała też ruchomego charakteru.
…właściwie to nie mam celu. Ot chciałem mieć gdzie od czasu do czasu coś pokazać, podzielić się tą pasją, no i może nieco zarażać.

RZE UTD-8000: Tytanowy Awanturnik w Poszukiwaniu Własnego Miejsca

Ostatnio na moim blogowym horyzoncie pojawił się intrygujący gość: RZE UTD-8000. Marka RZE nie jest mi obca. Miałem już okazję gościć u siebie kilka ich modeli i zawsze ceniłem to, że konsekwentnie trzymają się swojego DNA. Tytan, charakterystyczne, mocne linie kopert i ten nieodparty, awanturniczy, outdoorowy styl. RZE ma swój pomysł na zegarki i odważnie…

Crudo Iteracja

Cześć, Dzisiaj miałem okazję, zabrać nowe propozycje od Marka z Crudo Carattere na zdjęcia. Propozycje jeszcze nieco ponoć prototypowe, i nie do końca dopracowane. Acz ja tych niedopracowań nie dostrzegłem. Za to z przyjemnością mogę obserwować, swoistą ewolucję kolejnych wypustów. Bo nie ma tutaj jakiejś wielkiej zmiany względem już sprzedanych serii. Są za to pozornie…

Unidentified F****** Object

Nawet najciekawszy zegarek potrzebuje Twojej własnej historii… Pomysł, by stworzyć ten wyjątkowy w swym wyglądzie zegarek: Crepas Hydrographer 1942M, narodził się w umyśle prowadzącego blog OceanicTime jako forma uczczenia 10tej rocznicy istnienia w internecie tej przestrzeni dedykowanej ciekawym historiom i modelom zegarków związanych z nurkowaniem. Jako, że autor jest brytyjczykiem postanowił on przywrócić do życia projekt…