…zegarkowy entuzjasta jest jak samuraj, nie ma celu, liczy się droga…

Kameleon

Kameleon

Ten Breitling nie przestaje mnie zaskakiwać

Zerkając nieco wstecz, 2022r. rok miałem, co najmniej dla mnie zegarkowo niesamowity. Ale zdecydowanie największym zaskoczeniem tego niesamowitego roku był i jest Bretling Colt GMT (41mm), którego dodałem do kolekcji nieco tak kierowany odruchem serca. 

Bardzo długo w mojej zegarkowej podróży nie było mi niejako po drodze z Breitlingiem. Za bardzo mi się kojarzył z takim swoistym przekombinowaniem, nadmiarem wszystkiego. Trochę takie „wszystko, wszędzie na raz”. I tak jak nie jestem na razie jakimś wielkim fanem filmu o tym samym tytule, tak nie byłem fanem Breitlingowego designu. Za to przemawiała do mnie historia marki i jej lotnicze konotacje. 

A potem jakoś tak znienacka, w sumie ku mojemu własnemu zaskoczeniu, mi się odmieniło. Odmieniło właśnie gdy wpadłem na jednego Colta, którego kupił mój zegarkowy przyjaciel Jurek. 

Nagle okazało się, że ta mnogość wszystkiego, która nie powinna działać, jakoś jednak to robi. I to z świetnym efektem. Ten zegarek to, mogę teraz napisać – „dużo wszystkiego dobrze”. A do wspomnianego wcześniej filmu może się jeszcze przekonam, po drugim seansie.

Ale ma ten zegarek jeszcze coś na kształt specjalnej umiejętności. 

Polega ona na tym, że jego fantastyczny antyrefleks, sprawia że szkło abo zupełnie wizualnie znika, albo znienacka nadaje tarczy niebieski odcień. Ale to nie wszystko. Polerowane indeksy godzinowe i wskazówki fantastycznie igrają ze światłem i potrafią łapać jego kolor. Suma tego sprawia, że ten Colt o nominalnie czarnej tarczy i srebrnym okuciu, w zależności od światła potrafi mieć właściwie różne kolory. A przez to jakoś pasujem mi do zaskakująco wielu anturaży. 

Dzisiaj naszło mnie, będąc nieco zainspirowany korespondencją mailową z widzem kanału Dawidem, na jakieś przymiarki do pasków NATO. Bo te wróciły ostatnio u mnie do „głównego obiegu” od czasu wprowadzenia sposobu swip-swap. Jednak po drodze w paskowym pudle trafiłem na tego ni to nato, ni to canvas’a, który jak mniemałem nie ma szans pasować. A tu psikus i pasuje według mnie super, nadając przy tym zegarkowi zupełnie dla mnie nowego sznytu. 

Nieco piaskowo-beżowego paska, i ciepłego światła i nabrał  takiego jakiegoś pustynnego sznytu. Przypomina mi w tym anturażu nieco Boldr’a Dune jakiego miałem jakiś czas temu. Tamten się nie ostał w kolekcji, ale z perspektywy czasu mogę napisać, że Colt potrafi wzniecić nieco tamten klimat (nie dosłownie wygląd).

Ot tak, na zawołanie 🙂 

Dziękuję i Miłego!

Napisz co o tym myślisz!

jestem Tomek

Jestem zegarkowym entuzjastą już ładnych parę lat, jest to czas w którym dane mi było poznać wielu świetnych ludzi też zarażonych tą pasją.


Poznać i tak osobiście, jak i tak „internetowo”.


Mam też za sobą wiele lat w towarzystwie aparatów fotograficznych i niejako „z rozpędu”, bardzo lubię tej zegarkowej pasji hołdować na wizualne sposoby.
Od niedawna, z resztą po namowie i przy wsparciu, wielu zegarkowych znajomych (vide SWiP), ta strona wizualna nabrała też ruchomego charakteru.
…właściwie to nie mam celu. Ot chciałem mieć gdzie od czasu do czasu coś pokazać, podzielić się tą pasją, no i może nieco zarażać.

RZE UTD-8000: Tytanowy Awanturnik w Poszukiwaniu Własnego Miejsca

Ostatnio na moim blogowym horyzoncie pojawił się intrygujący gość: RZE UTD-8000. Marka RZE nie jest mi obca. Miałem już okazję gościć u siebie kilka ich modeli i zawsze ceniłem to, że konsekwentnie trzymają się swojego DNA. Tytan, charakterystyczne, mocne linie kopert i ten nieodparty, awanturniczy, outdoorowy styl. RZE ma swój pomysł na zegarki i odważnie…

Crudo Iteracja

Cześć, Dzisiaj miałem okazję, zabrać nowe propozycje od Marka z Crudo Carattere na zdjęcia. Propozycje jeszcze nieco ponoć prototypowe, i nie do końca dopracowane. Acz ja tych niedopracowań nie dostrzegłem. Za to z przyjemnością mogę obserwować, swoistą ewolucję kolejnych wypustów. Bo nie ma tutaj jakiejś wielkiej zmiany względem już sprzedanych serii. Są za to pozornie…

Unidentified F****** Object

Nawet najciekawszy zegarek potrzebuje Twojej własnej historii… Pomysł, by stworzyć ten wyjątkowy w swym wyglądzie zegarek: Crepas Hydrographer 1942M, narodził się w umyśle prowadzącego blog OceanicTime jako forma uczczenia 10tej rocznicy istnienia w internecie tej przestrzeni dedykowanej ciekawym historiom i modelom zegarków związanych z nurkowaniem. Jako, że autor jest brytyjczykiem postanowił on przywrócić do życia projekt…