Cześć,
Dzisiaj nowy dom dla siebie znalazł mój Brew Metric Titanium. Zegarek amerykańskiego mikrobrandu, który kupiłem jakoś na początku roku. Bardzo fajny, niezmiernie wygodny kwarcowy chrono, wykonany jak sama nazwa modelu sugeruje z tytanu.

Ale zanim odebrał go jego nowy, mam nadzieję, że szczęśliwy właściciel to dalem rade jeszcze rzutem na taśmę zrobić mu kilka zdjęć. I to nie ot tako sobie – bo takich mam już wiele. Ale w towarzystwie drugiego zegarka z tytanu jaki mam w kolekcji. Panerai’a 352.

Mimo, że można by postulować pewne koncepcyjne podobieństwa między nimi, to tak realnie – ta dwójka świetnie ilustruje jak rozległe są przestrzenie tego naszego hobby.

Mam nadzieję, że Brew będzie nowego właściciela cieszył! A ja zostałem już z tylko jednym tytanowym zegarkiem 🙂

Miłego!








Napisz co o tym myślisz!