…zegarkowy entuzjasta jest jak samuraj, nie ma celu, liczy się droga…

Łyżka dziegciu

Łyżka dziegciu

Od kilku dni mam u siebie Smoka Wawelskiego od Błonie.
Zegarek, na który dość długo trzeba było mi i z resztą nie tylko mi czekać. Ale finalnie jest i nie powiem, wizualnie i całą swoją formą robi dobre pierwsze wrażenie. Z resztą opowiadam o tym w wideo.

I było by wszystko pięknie, jednak jak to niestety często bywa i ta „beczka zielonego miodu” ma swoją łyżeczkę dziegciu. A w moje opinii jest nia – o zgrozo – ta cecha tego zegarka, która podoba mi się w nim najbardziej.

Jego koronka

Koronka, która prześlicznie udaje smoczy kaszkiet, i dodaje według mnie niezmiernie dużo klimatu do całego tego projektu.

Niestety ta jej wyszukana forma sprawia, że źle się mi jej używa do nakręcania zegarka.
A nie jest to kwestia błaha, gdyż mamy tutaj zegarek mechaniczny z ręcznym naciągiem. Czyli na ciągłe i powtarzalne używanie tegoż kaszkecika jesteśmy niejako skazani.

Być może to kwestia swoistej niekompatybilności moich palców z tymże interfejsem, ale nawet jeżeli tak jest – to uważam za istotne żeby o tym wspomnieć.
Nie jest tak, że nie da się tego zegarka nakręcić, jednak nie jest to czynność przyjemna. Rant koronki nie ma na tyle wyraźnej struktury, aby umożliwić wygodny uchwyt, a na dodatek sama koronka jest tez dość niewielka.

Nakręcić się jednak da. Choć muszę ją dość mocno łapać czubkami palców, przez co nie mam wyraźnego czucia jaki stawia ona opór, a co za tym idzie muszę być nad wyraz ostrożny wyczekując oznak pełnego napięcia sprężyny.

Przy takiej wielkości koronki brakuje po prostu nieco wyrazistego radełkowania. Wystarczy zerknąć na porównanie z KingSeiko.

Szkoda mi nieco tego detalu. Bo poza tym Smok naprawdę jest świetnym zegarkiem. Planuję jeszcze poprosić żonę o próbę nakręcenia – zobaczymy czy jej palce lepiej się do tego nadają. Ale do tego musze poczekać aż wspomniana sprężyna nieco się wyluzuje.

Addendum

Głowiłem się czy da się jakoś uprościć sobie życie z tą koronką, i tak kombinując różne pomysły, niektóre całkiem hardkorowe, postanowiłem zrobić taką swoistą pętlę – i spróbować dorobić sobie przyrząd do nakręcania go. Czyli dorobić kluczyk do nakręcania zegarka.

Użyłem do tego takiego breloczka/rurki, która z wszystkiego co znalazłem w domu, miała najbardziej dopasowaną średnicę. Na jej koniec nakleiłem okrągły (wybity wybijakiem do skóry) kawałek neoprenowej uszczelki i – et voila!

Działa całkiem zgrabnie. Co mnie cieszy – bo nieco mnie uspokoiło. Choć nie jest to żadne usprawiedliwienie dla samego projektu zegarkowej koronki. Ale przynajmniej teraz nakręcam bez stresu.

Napisz co o tym myślisz!

jestem Tomek

Jestem zegarkowym entuzjastą już ładnych parę lat, jest to czas w którym dane mi było poznać wielu świetnych ludzi też zarażonych tą pasją.


Poznać i tak osobiście, jak i tak „internetowo”.


Mam też za sobą wiele lat w towarzystwie aparatów fotograficznych i niejako „z rozpędu”, bardzo lubię tej zegarkowej pasji hołdować na wizualne sposoby.
Od niedawna, z resztą po namowie i przy wsparciu, wielu zegarkowych znajomych (vide SWiP), ta strona wizualna nabrała też ruchomego charakteru.
…właściwie to nie mam celu. Ot chciałem mieć gdzie od czasu do czasu coś pokazać, podzielić się tą pasją, no i może nieco zarażać.

RZE UTD-8000: Tytanowy Awanturnik w Poszukiwaniu Własnego Miejsca

Ostatnio na moim blogowym horyzoncie pojawił się intrygujący gość: RZE UTD-8000. Marka RZE nie jest mi obca. Miałem już okazję gościć u siebie kilka ich modeli i zawsze ceniłem to, że konsekwentnie trzymają się swojego DNA. Tytan, charakterystyczne, mocne linie kopert i ten nieodparty, awanturniczy, outdoorowy styl. RZE ma swój pomysł na zegarki i odważnie…

Crudo Iteracja

Cześć, Dzisiaj miałem okazję, zabrać nowe propozycje od Marka z Crudo Carattere na zdjęcia. Propozycje jeszcze nieco ponoć prototypowe, i nie do końca dopracowane. Acz ja tych niedopracowań nie dostrzegłem. Za to z przyjemnością mogę obserwować, swoistą ewolucję kolejnych wypustów. Bo nie ma tutaj jakiejś wielkiej zmiany względem już sprzedanych serii. Są za to pozornie…

Unidentified F****** Object

Nawet najciekawszy zegarek potrzebuje Twojej własnej historii… Pomysł, by stworzyć ten wyjątkowy w swym wyglądzie zegarek: Crepas Hydrographer 1942M, narodził się w umyśle prowadzącego blog OceanicTime jako forma uczczenia 10tej rocznicy istnienia w internecie tej przestrzeni dedykowanej ciekawym historiom i modelom zegarków związanych z nurkowaniem. Jako, że autor jest brytyjczykiem postanowił on przywrócić do życia projekt…