Cześć,
Lubię to robić, co jakiś czas destylować z tej, nie oszukujmy się, za dużej ilości zegarków jakie mam. Zestaw pięciu sztuk* – a potem trzymać się tylko ich przez czas jakiś.

Nieco tak próbkując samego siebie pod kątem zegarkowego – „a może rzucić to wszystko w diabły i wyjechać w Bieszczady?”.

Zmiana czasu, i jesienne klimaty wokół ułożyły mi taką piątkę* na teraz. Zobaczymy czy poczuję, że mi w niej czegoś brakuje.
*) piątki były zawsze, a tu mi wyszło sześć, bo zmieniłem pudełko ![]()








Napisz co o tym myślisz!