Cześć,
Dzisiaj jeszcze raz nieco, o tym Arachowym zegarku.

Wiem, że jest (było?) go dość dużo wszędzie „w internetach” co jest nieco może męczące.
Cóż nie moja to wina
Ja miałem go u siebie przez ostatni tydzień i jeszcze trochę. W tym czasie spędzał popołudniami na moim ręku dużo czasu. Właściwie to zaskakująco dużo. Właśnie popołudniami, bo jakoś nie zebrałem się, żeby w nim pójść do pracy. Nie do końca ten sznyt – co niejako zapowiada swoiście największe według mnie deficyt tego zegarka. Nie jest to w żadnym razie zegarek uniwersalny czy nadający się jako jedyny. Ale jak to przyjąć do wiadomości – to się robi spoko ![]()

Dzisiaj na YT wypuściłem moje nie recenzyjne podsumowanie tego spotkania. A jest ono, to podsumowanie, nie takie jak oczekiwałem.
Napiszę tutaj coś od razu, bo jak oglądam mój materiał już tak a posteriori, to nie wyłania się z niego jedna rzecz. Nie jest to zdecydowanie zegarek rozsądny, czy taki „sensowny wybór”.

Oj daleko od tego.
Jednak czym więcej czasu z nim spędziłem, tym bardziej mam ochotę go u siebie zostawić, jako taki weekendowiec, bez zadęcia. Trochę taki luzak jakimi potrafią być niektóre G-Shocki.

Mam takie przemyślenia, a może tylko wrażenie, że ten zegarek nie traktuje siebie nazbyt serio, nazbyt dosłownie. I to według mnie dobrze. Za każdym razem gdy go nosiłem to sprawiał, że się uśmiechałem. I to wszystko przy tych swoich specyficznych, na pozór bezsensownych wręcz proporcjach, a nawet wadach (nie wygodna jest ta koronka).

Czy bym polecił, generalnie dla każdego to nie, a już na pewno nie jako taki rozsądnie wybrany zegarek. Ale jeżeli kogoś swoiście „korci” na spotkanie z nim, a nie jest pewny – to ja uważam, że warto spróbować.
…i w końcu nie wiem czy se kupić, niejako w takim oczekiwaniu na lato i wakacje… ![]()
W każdym razie, życzę miłego!








Napisz co o tym myślisz!