Dobry wieczór
W filmie pokazałem nowy dodatek do pudełka, teraz czas na kilka tradycyjnych zdjęć.
Venezianico Nereide w rozmiarze 39mm.
nie jestem przekonany czy ta zmiana nazwy to rzeczywiście na lepsze

Moje poprzednie doświadczenia z marką, były dość ubogie a te które miałem zapadły mi w pamięć jako takie, że w rzeczywistości zegarki nie potrafiły sprostać wizerunkowi jaki miałem wyniesiony z materiałów internetowych twórców (nota bene zawsze na bardzo wysokim poziomie).

Teraz poniekąd dałem się skusić, małym rozmiarem no i tym, że mogłem go zobaczyć na żywo, ale też umiejętnościom sprzedażowym Macieja.
Jakie mam zatem pierwsze wrażenie?

Cóż, nie jest źle!
Wykonanie jest przyzwoite, choć chyba nieco nie adekwatne do tego jak są cenione na oficjalnej stronie www marki. To nie tak, że coś nie pasuje, jest niedopracowane czy sam nie wiem. Ot nie mam z tą sztuką jakiegoś efektu wyjątkowego „łał”.

Znaczy się, dobrym kandydatem do tego „łał” jest bardzo fajnie prezentująca się bransoleta!
Choć nieco jej ujmuje to, że jest skracana wciskanymi pinami a nie przez skręcanie. Za ponad 500 (wg. www marki) Euro to już chyba wypada, cóż, chyba mnie rozpieściły inne mikro.
Sam nie wiem, ale coś jest w tym małym, szarym nurku. Niepozorny a jednocześnie dość „błyskotliwy”.
Ciekawe, czy się ostanie na dłużej, a jeżeli tak, to kosztem czego…
Miłego wieczoru!









Napisz co o tym myślisz!