Wczoraj, po bielskim zegarkowym spotkaniu, miałem okazję zasiąść przy stole i pogadać a posteriori o tym i o niczym…
I tak siedząc przy stole, z ludźmi z Rolkami i Omegami na ręce, w rozmowie wyłoniła się prawda ostateczna. Przesłanie jakie może podsumować całość zegarkowego świata, zegarków sensu życia i w ogóle… wszystkiego.
To chyba w sumie lepsza odpowiedź, na to wszystko niźli znamienne 42. A brzmi ona tak:
…gdyby G-Shock kostka był tak ze 2mm cieńszy – to byłby zegarek idealny!
Z tym nie można polemizować 😀









Napisz co o tym myślisz!